Dnia 12 października 2023 r. nastąpiło uroczyste rozpoczęcie nowego roku akademickiego. Już po raz 20 na otwarciu zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego i Gaudeamus Igitur. Jest to więc rok jubileuszowy. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością burmistrz Wawra Norbert Szczepański, radna Hanna Chodecka, dyrektorka WCK Barbara Karniewska i jak zwykle poseł Michał Szczerba. Prezes WUTUW Barbara Bednarska przywitała wszystkich gości, starych członków naszej organizacji i nowych, których w tym roku jest ponad 80-ciu. Nasz uniwersytet liczy obecnie ponad 400 studentów, co z jednej strony bardzo cieszy, a z drugiej budzi obawy, czy damy radę zapewnić wszystkim zajęcia i atrakcje, na które zapisując się liczyli. Dobrze by było, gdyby wśród nich znaleźli się chętni do działania, podejmowania inicjatyw, organizowania imprez. Jednym słowem by byli aktywni twórczo, a nie tylko biernie uczestniczyli w życiu naszej społeczności. Wszak działanie, jakie by ono nie było, nadaje sens życiu seniora i nie pozwala zamykać się w samotni.
Pierwszy inauguracyjny wykład wygłosił, a jakże, dr Igor Pogorzelski pt. „Jak komedie filmowe kształtują naszą mowę”. Na bazie znakomitych polskich komedii jak „Rejs”,”Hallo Szpicbródka” , „Seksmisja” i oczywiście „Miś” prelegent wypunktował powiedzenia, które przeszły do żywego języka i które stanowią już kod kulturowy. „Nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi?” albo „w tak pięknych okolicznościach przyrody” lub klient w krawacie jest mniej awanturujący to teksty , które nas śmieszą i bawią nieustannie. Gorzej, jeśli do języka przedostają się powiedzenia nowomody polityków, dziennikarzy w postaci zwrotów wytrychów jak np. że tak powiem, jest taka narracja, prawda co drugi wyraz. Wywód dr Igora Pogorzelskiego można podsumować stwierdzeniem: „Błogosławiony ten co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa”, czyli tłumacząc z polskiego na nasze: nie gadać po próżnicy.
Dnia 16 października 2023 r. uniwersytecki „Teatr bez Grosza” wystawił w Domu Kultury na Zaciszu sztukę autorstwa Jacka Piechowicza pt. „Działy”. Po wakacyjnej przerwie aktorzy przystąpili do intensywnej pracy. Były problemy z obsadą, niepewność tekstowa i ruchowa na scenie i w ogóle byliśmy bliscy zrezygnowania. Ale wódz Jacek nie pozwolił na to i gwałtem {niemalże} przekonał nas do grania. Występ udał się znakomicie, co potwierdzały brawa widzów. Aktorzy dali z siebie wszystko bawiąc się przy tym znakomicie. Zapraszamy chętnych do zaangażowania się w pracę teatru. To naprawdę jest dobra zabawa. Aha – nastąpiła zmiana nazwy teatru z „Żaki” na „Teatr bez Grosza”. Dlaczego? Czy muszę tłumaczyć???
Dnia 20 października 2023 r. w Wawerskim Centrum Kultury Filia Zastów odbył się wernisaż malarski pt. „Zabuże”. Jest on efektem tegorocznego pleneru uniwersyteckich artystek, które w liczbie 20 wzięły w nim udział. Pokazane obrazy niosą ze sobą ładunek nostalgii, tajemniczości poprzez zieleń drzew, błękit nieba i zakoli Bugu. Każdy obraz jest oknem na świat kresów, polskich klimatów i przyrody. Wystawę można oglądać do 04 listopada 2023 r.
Dnia 21 października 2023 r. odbyła się ostatnia wycieczka w tym roku, w której wzięło udział 48 osób. Wesoły autokar udał się na ziemię sokołowską by odwiedzić tutejsze pałace i dwory. Przewodnikiem był nasz ulubieniec Jacek Dellert, który nie traci żadnej okazji by nie przekazać nam cennej wiedzy. Pierwszy oglądany przez nas obiekt to wprawdzie nie pałac, ale dawna cukrownia Elżbieta {z 1843 r. – obecnie nieczynna} , prezentująca się wspaniałym muralem i rewitalizowanymi budynkami fabrycznymi. Zapoznaliśmy się z historią obiektu i okolicznych wsi, dziejami rodu założycielskiego Hirszmanów, właścicieli okolicznych dóbr Przeździadki. Ponieważ było zimno, zaledwie kilka stopni, zrezygnowaliśmy ze spaceru i udaliśmy się do autokaru. Pierwszym pałacem, który stanął nam na drodze do pałac w Sokołowie Podlaskim, w którym mieści się obecnie Dom Miłosierdzia będący w gestii Caritasu . Należał on do dóbr Przeździadki. Pałac nie prezentuje się okazale, przeciwnie jego architektura została zakłócona licznymi przeróbkami i dobudowaniami. Całość okala piękny park ze stawami rybnymi. Obiekt jest wyłączony ze zwiedzania. Kolejny punkt programu to neogotycki pałac i park w stylu angielskim w Patrykozach. Ta perła Podlasia została uratowana od zniszczenia i zapomnienia przez pana Maurycego Zająca, który wraz z żoną dokonał cudów rewitalizacji pałacu, jego wyposażenia w meble i bibeloty z epoki i utrzymania w idealnym stanie. Pałac ten to bajka i rozkosz dla oczu. Nie sposób opisać jego piękna, przynajmniej ja nie potrafię. Jedno jest pewne – nie ma takiego drugiego w Polsce. Następny punkt programu to Muzeum Wielkiego Gościńca Litewskiego w Sokołowie Podl. Muzeum to dużo powiedziane bo jest to zaledwie 1 izba , w której zgromadzono eksponaty etnograficzne z regionu Podlasia. Na ścianie widnieje wielka mapa Rzeczypospolitej Obojga Narodów z XVII i XVIII wieku z wyróżnionym Szlakiem Litewskim od Warszawy do Wilna oraz jego historycznym opisem . Kolejne pałace i dwory, a raczej to co z nich pozostało to dwór murowany w Bachorzy, Małomłoty i dwór drewniany w Karskie. Obiekty te, nie są udostępnione do zwiedzania. Można je podglądać zza krzaków, płotów i innych chaszczy. Z przyjemnością udaliśmy się więc do Dąbrowy, gdzie znajduje się prawdziwy dwór 1850 r., a w nim Muzeum Ziemiaństwa. Zgromadzono w nim typowe dla epoki meble, sprzęty , porcelanę, sztućce, obrazy i bibeloty. Nie zachowało się oryginalne wyposażenie z czasów ostatniego właściciela Ignacego Fonberga. Nie mniej kolejne izby dworu zachwycają swym wystrojem i oddają ducha tamtych czasów. Dwór okala park, a ponieważ trochę ociepliło się, chętnie pospacerowaliśmy wśród 200 letnich drzew. Ostatnim punktem programu wycieczki to Wirów nad Bugiem. Najbardziej okazałym budynkiem we wsi jest klasztor w stylu bizantyjskim zbudowanym przez władze carskie pod koniec XIX w. W monastyrze mieszkały niegdyś zakonnice prawosławne. Obecnie mieści się w nim zakład dla umysłowo chorych. Warto było zobaczyć ten obiekt i zadumać się nad meandrami historii, sąsiedztwa, wzajemnych przenikań kulturowych między narodami. Bo nic nie jest tylko czarne i białe – są jeszcze liczne szarości. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Korczewie, gdzie niektórzy posilili się zupą i kawą, a niektórzy poszli obejrzeć remontowany po pożarze pałac. Ale zanim dotarliśmy do Korczewa to jechaliśmy aleją lipową, bardzo wąską, tyłem autokaru gdyż kierowca nie mógł zawrócić. Zrobił to po mistrzowsku – brawo. Gdy wróciliśmy do Warszawy było już ciemno i straszno – wszak 19 godz. o tej porze roku to już noc.
Dnia 25 października 2023 r. w ramach Klubu Kulturalnego miała miejsce niecodzienna impreza. Przyjechali dwaj wspaniali, młodzi ludzie: Bartosz Smorągiewicz i Adeb Chamoun , a wraz z nimi liczne arabskie, indyjskie, libańskie, syryjskie instrumenty muzyczne. Większość z nich widziana była pierwszy raz przez nas. Zadziwiały swą innością, prostotą i dźwiękami. Panowie dali koncert muzyki egzotycznej, a następnie każdy z uczestników, a było nas niestety tylko 11, otrzymał jakiś instrument, którego nazwy za nic nie jestem w stanie zapamiętać . Pod kierunkiem obu panów, wszyscy staliśmy się muzykami i z przyjemnością graliśmy na tym co kto miał. Była przednia zabawa. Szkoda, że tak mało osób uczestniczyło w niej. Echo naszej gry roznosiło się po całym budynku. Zastanawiano się kto tak pięknie gra – a to tylko my.
Drugim wykładem tego semestru były: „Deportacje z Górnego Śląska do ZSRR” autorstwa Jacka Dellerta. Wysłuchało go tylko kilkanaście osób, na co miał wpływa ulewny deszcz, który tego dnia nawiedził Warszawę i nie tylko. Temat był trudny dla niektórych i wywoływał skrajne emocje. Dowiedzieliśmy się o polityce władzy radzieckiej prowadzonej na Górnym Śląsku, a raczej programowej zemście na mieszkańcach za ich udział po stronie niemieckiej. A przecież oni byli powołani i zmuszeni do walki po stronie Hitlera, nie byli ochotnikami. Nie miało to znaczenia dla nowej władzy. Ludność była wywożona w głąb ZSRR, do katorżniczej pracy w kopalniach, do łagrów, na pustkowia pustynne. Wywożono całe rodziny, a ich dobytek przepadał na zawsze. Trwało to aż do 1948 r. Niewielu udało się wrócić do Polski. Wiedza o tych wydarzeniach była mocno skrywana i utajniona. Dopiero w nowej Polsce ujrzała ona światło dzienne i możemy dowiedzieć się prawdy. Przerażającej prawdy.
Na kolejny wykład w dniu 02 listopada 2023 r, zaprosiła nas pani Urszula Kowalczyk, która w prelekcji pt. „Generał Wieniawa Długoszowski – 1 ułan II Rzeczypospolitej” postarała się przybliżyć jego sylwetkę. Wszakże był on osobą wyjątkową w tamtych czasach budzącą skrajne emocje i opinie. Powstało także wiele mitów prawdziwych i nieprawdziwych na jego temat. Do bajek należy zaliczyć jego wjazd do Astorii na koniu. Ale prawdą jest, że zasłynął nie tylko ze swej wiedzy militarnej i zdolności dyplomatycznych, ale przede wszystkim dzięki niebywałemu poczuciu humoru i hulaszczemu trybowi życia, licznym ekscesom, którymi żyła ówczesna Polska. Dewiza pierwszego ułana brzmiała: „ większość swoich pieniędzy wydaję na kobiety i alkohol, a resztę roztrwaniam”. No, i jak Go nie kochać???
Pierwszy wykład. w nowym roku akademickim 2023/2024 w Muzeum Narodowym. Wygłosiła w dniu 04 listopada 2023 r. pani Magdalena Chludzińska. Tematem wykładu były „Portrety fajumskie” czyli realistyczne portrety wykonane na desce lub bandażach. Był różny poziom artystyczny tych portretów: od poprawnych rzemieślniczo do dzieł sztuki. Portery te początkowo ozdabiały wnętrza domów by ostatecznie znaleźć się w grobowcu przy mumiach egipskich. Za czasów rzymskich tworzono je techniką enkaustyczną, Najstarsze pochodzą z I w. przed n.e. Obecnie są ozdobą wieku muzeów, które szczycą się ich posiadaniem. Prawdopodobnie , jest taka teoria, portrety fajumskie wpłynęły na bizantyjską sztukę pisania ikon. Wykład był bardzo ciekawy, a wzięło w nim udział 25 naszych studentów.
07 listopada 2023 r. miał być dniem śpiewania pieśni patriotycznych z udziałem uniwersyteckiego chóru. Nie wiadomo co poszło nie tak bo przyszło zaledwie kilku chętnych do śpiewania. Było to żenujące, choć w poprzednich latach wydarzenie to cieszyło się dużym wzięciem. Może szwankuje komunikacja wewnętrzna? A może na razie mamy dosyć tego rodzaju inicjatyw. Trzeba obiektywnie zastanowić się nad tym.
09 listopada 2023 r. Daniel Artymowski zaprosił studencką brać na wykład pt. „Napoleon i sztuka”. Jak zwykle, okazał się być On raczej gawędziarzem niż wykładowcą. Zostaliśmy oprowadzeni przez czasy po rewolucji francuskiej bazując na szeroko rozumianej sztuce. Wyodrębniono 3 style w okresie cesarstwa Napoleona: dyrektoriat, empire i klasycyzm. Odpowiednikiem stylu empire w Polsce jest styl księstwa warszawskiego. Styl ten został uznany za efektowny i efekciarski. Tak się dzieje gdy sztuka podporządkowana jest władzy {jaka by ona nie była} i staje się własną karykaturą. Sztuka i twórcy muszą być wolni aby tworzyli dzieła , prawdziwe dzieła. Wykładu wysłuchało 73 studentów.
10 listopada 2023 r. odeszła na wieczny spoczynek nasza koleżanka Teresa Majchrowska. Miała zaledwie 83 lata. Żegnamy Cię Teresko. Spoczywaj w spokoju.
15 listopada 2023 r. zaplanowano spacer po cmentarzu prawosławnym na Woli. Zgłosiło się 30 chętnych, ale na zbiórce zjawiło się zaledwie 10 osób. Ktoś jest tu niepoważny, zwłaszcza, że nieobecni nie uprzedzili o swojej rezygnacji z wycieczki. Przewodnik, który wystawił, oczywiście, rachunek za swoje usługi, oprowadził tych 10 słuchaczy po najciekawszych miejscach spoczynku wybitnych ludzi jak np. Sokratesa Starynkiewicza. Obejrzeć można też było nagrobki staroobrzędowców, budowniczych Pałacu Kultury czy ofiar dzieci zamordowanych przez hitlerowców. Na cmentarzu znajduje się wiele cennych artystycznie i historycznie nagrobków. Te najcenniejsze znajdują się blisko cerkwi pod wez. Matki boskiej Włodzimierskiej. Pogoda dopisała – szkoda, że tak wiele osób zrezygnowało ze spaceru po jedynej, prawosławnej nekropoli w Warszawie.
16 listopada 2023 r. – prof. Tomasz Słomka zaprosił studentów na wykład pt. „ Czy lud ma zawsze rację? O zjawisku populizmu politycznego”, w którym wzięło udział 80 osób. Wbrew pozorom temat był trudny i niejednoznaczny. Nie mniej udało się wykładowcy przybliżyć problem coraz powszechniejszego populizmu w polityce światowej i polskiej, omówić narzędzia jakimi się on posługuje, jak manipuluje naszymi poglądami i wpływa na nasze decyzje polityczne. Końcowy wniosek był taki, że lud nie zawsze ma rację gdyż ma on tendencję do ulegania różnym wpływom politycznym, populistycznym naciskom i nie ma odpowiedniego przygotowania. Kłania się brak edukacji i obojętność intelektualna na to co dzieje się wokół nas. Prof. Tomasz Słomka jest sympatycznym człowiekiem, bez szpanu profesorskiego, słucha się Go z przyjemnością i zadowoleniem. Czekamy na następny wykład.
Również 16 listopada 2023 r. w WCK odbył się wernisaż malarski naszych artystek pędzla. Wystawiono 33 prace, których tematem przewodnim były barwy emocji związane z poezją Juliana Tuwima i Konstantego Gałczyńskiego. Wszystkie obrazy są dowodem na talent autorek. Zachwycają kolorystyką i formą. Każdy z nich mógłby być ozdobą naszych mieszkań. Trudno wybrać ten naj, naj gdyż wszystkie są pięknie. Po długim namyśle kronikarka pierwsze miejsce i złoty medal przyznała malarce Alicji Jurczyk na obrazy: Kwiat jabłoni i pejzaż zimowy. Dla mnie to majstersztyk. Nie pogniewam się, jeśli ktoś ma inne zdanie.
23 listopada2023 r. to spotkanie czwartkowe z panem Danielem Artymowskim, który tym razem zabrał nas w czasy starożytne na Bliski Wschód. Pretekstem było miasto Palmyra w Syrii. Niezwykłe to miejsce, słynące z niezliczonej liczby antycznych kolumn, budowli i palm. Gawędę o Palmyrze ale też o innych miejscach ilustrowały przezrocza. Historia starożytna jest przebogata w wydarzenia, a liczba występujących w niej ludów jest niepoliczalna, przynamniej dla mnie. Pozostały liczne zabytki, które niestety zostały częściowo zniszczone podczas ostatniej wojny w Syrii. Taka ciekawostka: Teatr na Wodzie w Łazienkach jest wzorowany na kolumnach z Palmiry, a podwarszawskie Palmiry są hołdem złożonym przez Antoniego Trębickiego prof. K. Michałowskiemu, archeologowi i badaczowi Bliskiego Wschodu.
25 listopada 2023 r. dwie grupy słuchaczy / każda po 20 osób/ udały się do Zamku Królewskiego na wystawę pt. „ Geniusz Lwowa”. Przewodnikiem był jedyny i niezastąpiony pan Jacek Dellert. Wystawę ulokowano w piwnicy zamkowej, która imponuje swą urodą. Zgromadzono tu rzeźby z XVII i XVIII wieku i malarstwo z XVI-XX wieku. Lwów był położony na szlaku handlowym wschód – zachód. Skupiał w sobie to co kozackie, prawosławne, orientalne z tym co polskie, katolickie i europejskie. Rzeźby dowodzą wielkiego kunsztu ich twórców. Przemawiają wysokim poziomem realizmu i zarazem wyraźną duchowością postaci. Niby stare, a nowoczesne w formie. Dzieła malarskie prezentowane są w 2 grupach: malarstwo europejskie i polskie. Znajdują się tu prawdziwe perełki najznakomitszych malarzy polskich jak np. Wojciecha Kossaka Olgi Boznanskiej, Jana Matejko, Józefa Siemiradzkiego, Jacka Malczewskiego. Józefa Chełmońskiego czy Józefa Mehoffera. Pan Jacek Dellert opowiadał o prawie każdym obrazie,albo jego historię albo legendę albo o samym dziele. Było to bardzo interesujące, ale ponieważ wszyscy trochę zmarzli, wszak byliśmy w piwnicznej izbie, z przyjemnością wyszliśmy na ciepły parter. Wystawa jest godna polecenia, zwłaszcza, że przechodzi się obok sali, gdzie prezentowane są dwa obrazy Rembrandta i można na nie rzucić okiem – tak dla przypomnienia.
29 listopada 2023 r. – Andrzejki . Z inicjatywy naszych władz 38 osób przybyło do falenickiej „Angeliki” by oddać się bez zahamowań dobrej zabawie i wyśmienitej konsumpcji. Humory dopisywały, apetyty też . Tylko próba nauczenia się tańca belgijskiego nie powiodła się – ale pierwsze koty za płoty. Nie załamujcie się i próbujcie aż do skutku. Cieszymy się, że uczestnicy świetnie się bawili w ten wyjątkowy dzień.
30 listopada 1023 r. – odbył się kolejny wykład, który wygłosił pan Jacek Dellert pt. „Mikołaj Kopernik – nie tylko astronom”. Wysłuchało go 65 osób. Trwa Rok Kopernikański z powodu 550 lecia urodzin astronoma i uczonego wielu nauk. Bowiem okazało się, że astronomia to było w zasadzie Jego hobby, któremu oddawał się po godzinach pracy , ot tak z doskoku. Był przede wszystkim medykiem, prawnikiem, kartografem, tłumaczem z greki na łacinę. Po prostu człowiek renesansu. Kopernik to nasze dobro narodowe i możemy i jesteśmy z Niego dumni.
W listopadzie i grudniu 2023 r. miała miejsce akcja spotkań z przedszkolakami w ramach spotkań wielopokoleniowych. Odbyły się 3 spotkania, w których wzięło udział 8 osób. Maluchy były zachwycone bajkami i wierszykami, a także przypadły im do gustu ręcznie dziergane łańcuszki na rękę. Powodzeniem cieszyły się też łakocie i drobne upominki. Uczestniczki tego randevous otrzymały od dzieci pamiątkowe dyplomy. .
06 grudnia 2023 r. dwie grupy liczące po 24 osoby udały się do Muzeum Narodowego by obejrzeć wystawę poświęconą wielkiemu malarzowi kubiście pt. „Picasso”. Wystawa odbyła się z okazji przejęcia przez Hiszpanię prezydencji w Radzie Europy i 50 rocznicy śmierci artysty. Przewodniczka oprowadziła zwiedzających po ekspozycji i przybliżyła prezentowaną na wystawie ceramikę, ryciny ilustracje książkowe i obrazy powstające na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Wybrane prace olśniewają różnorodnością stylów, barw, emocji pozwalają prześledzić ewolucję artystyczną Picasso.
07 grudnia 2023 r. miał miejsce wykład pana Krzysztofa Holewińskiego pt. „ Zbrodnia Wawerska 27 grudnia 1939 r. i okres ją poprzedzający”. Wysłuchało go ok. 60 studentów. Prelegent najpierw opisał sytuację w Warszawie po zajęciu jej przez hitlerowców, narastanie grozy okupacyjnej i próby odnalezienia się ludności w nowej rzeczywistości. Nikt wtedy jeszcze nie wyobrażał sobie, że okupant będzie zdolny do przeprowadzania ulicznych egzekucji na ludności cywilnej. Tego grudniowego, mroźnego dnia okazało się, że jest zdolny do każdej zbrodni i niegodziwości. Po zabiciu 106 mężczyzn cały kraj i stolicę ogarnęło przerażenie i zrozumiano, że właśnie rozpoczął się czas apolkalipsy. Napisy na murach „pomścimy Wawer” pojawiały się w okupowanej Warszawie i podtrzymywały ducha walki w narodzie. Dziś też pamiętamy o ofiarach tej bezsensownej zbrodni.
Dnia 07 grudnia 2023 r. odeszła na drugą stronę tęczy współzałożycielka Wawerskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Teresa Janota. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 13 grudnia 2023 r. w kościele w Falenicy i na cmentarzu w Aleksandrowie. Tereska była zasłużoną działaczką społeczną. Jej nieustające zaangażowanie i artystyczna pasja sprawiły, że seniorzy mogli rozwijać swe talenty i pogłębiać wszechstronną wiedzę. Zawsze była gotowa służyć radą i wsparciem każdemu kto tego potrzebował. Jej odejście pozostawiło pustkę w sercach wszystkich, którzy mieli przyjemność z Nią współpracować. Dziękujemy Ci za wszystko co zrobiłaś dla nas. Spoczywaj w pokoju.
14 grudnia 2023 r. miała miejsce uniwersytecka wigilia , z udziałem oficjeli dzielnicy, na czele z burmistrzem dzielnicy Wawer panem Norbertem Szczepańskim. Spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnego przygotowania stołów, a później. Zgodnie z tradycją usiedliśmy przy nich w liczbie ok. 200 osób. Były życzenia, serdeczności, dużo ciepła i radości. Władze Dzielnicy Wawer złożyły wszystkim życzenia co zostało odwzajemnione. Spotkanie urozmaicił „Teatr bez Grosza” pokazując 3 satyryczne scenki . Następnie chór zaśpiewał kilka kolęd znanych i nieznanych. Oba występy byłyby udane i miały sens gdyby odbyły się na scenie, a nie między stolikami. Na dodatek mikrofony tłumiły a nie wzmacniały głos – pożal się Boże. Trudno, jakie warunki taki pokaz. Za to dania wigilijne zasponsorowane przez Dzielnicę były wyśmienite. Nasze serca i żołądki podbił śledź w oleju [palce lizać], zupa borowikowa i barszcz czerwony, zaś pierogi to po prostu dzieło sztuki kulinarnej. Ciasta w postaci makowca i sernika też trzymały poziom. Po ok. 2 godzinach, uczestnicy pokrzepieni na duchu i ciele wrócili do swoich domów.
16 grudnia 2023 r. grupa słuchaczy licząca tylko 17 osób przyjechała do Muzeum Narodowego na wykład pani mgr Magdaleny Kucza-Kuczyńskiej pt. „ Symbolika hagiograficzna wybranych świętych i postaci biblijnych”, co oznacza po prostu omówienie atrybutów świętych i męczenników przypisanych im przez potomnych. I tak palma przy wizerunku oznacza męczeństwo, a kogut na iglicach kościołów to symbol św. Piotra. Wykład był bogato ilustrowany dziełami malarskimi, rzeźbiarskimi i innymi dziełami artystycznymi. Być może zbliżające się święta wpłynęły na niską frekwencję. Szkoda, bo wykład był bardzo interesujący i nie prędko będzie okazja do zapoznania się z tą tematyką.
Czy to pogoda pod psem {pada i wieje}, czy może przygotowania do świąt sprawiły, że tylko 30 żaków pofatygowało się na ostatni w tym roku wykład. Było to 21 grudnia br. , a w podróż po Kanadzie zaprosił nas archeolog i kulturoznawca pan Marek Łasisz. Kanada to wielki terytorialnie kraj, więc wraz z nim zachwycaliśmy się wyjątkowymi i pięknymi widokami, uroczymi zwierzątkami, słuchaliśmy śpiewu ptaszków i napawaliśmy oczy zwykłymi , polnymi kwiatami. Tajga i tundra kanadyjska to odpowiednik tajgi i tundry syberyjskiej. – przecież to ta sama szerokość geograficzna. Podróż zakończyła się nad jeziorem Ontario, gdzie mogliśmy podziwiać wodospady Niagara: kanadyjski, amerykański i welon ślubny. Tak, tak – są 3 wodospady wchodzące w skład wodospadu Niagara. No proszę i człowiek się czegoś nowego dowiedział. Tak na marginesie – nowy wariant covid-u daje znać i coraz więcej ludzi choruje.
27 grudnia 2023 r. to dzień ważny dla Wawra – jest to data mordu hitlerowców na ludności cywilnej naszej dzielnicy. Jak co roku, delegacja naszego uniwersytetu, na czele z panią prezes Barbarą Bednarską, złożyła kwiaty w hołdzie pomordowanym na miejscu straceń. Odbyła się też msza święta w intencji ofiar.
28 grudnia 2023 r. dwa autokary zawiozły naszych studentów do Wilanowa, aby obejrzeć ogród świateł przy pałacu. Przybyszy przywitała muzyka z epoki, w takt której można było podziwiać iluminację świetlną. Czego tam nie było? Były olbrzymie kwiaty, karoce, postacie fantazyjne i bajeczne. A pałac wśród tych świetlnych tworów prezentował się szczególnie wyjątkowo i okazale. Bił z niego majestat i wyjątkowy urok. Po wizycie u Sobieskich , żacy udali się na Stare Miasto i Plac Zamkowy by w trybie indywidualnym kontynuować zabawę. Był to czas swobodnego spędzenia czasu przy warszawskiej choince. Mimo grudniowej aury, uczestnicy są chętni na powtórkę z wycieczki już za rok.
11 stycznia 2024 r. – to ostatni w tym semestrze wykład w wykonaniu Wacława Holewińskiego, który zajął się nikczemną postacią, a mianowicie Julianem Aleksem Bałaszewiczem działającym pod pseudonimem : Albert Potocki. Był to Polak , oddany bezgranicznie carowi i Rosji. To dla niej stał się agentem , który działał w Paryżu i Londynie. Jednocześnie był miłośnikiem starożytności i uzbierał wspaniałą kolekcję dzieł antycznych, którą kupił od niego car. Obecnie znajduje się ona w Ermitażu. Albert Potocki, dokonał dzieła skłócenia polskiej emigracji. Dokonał tego stosując nikczemne metody: podrabia i czyta korespondencję, stosuje prowokacje, knuje intrygi, podszywa się pod osoby. Jest pieniaczem, manipulantem i szantażystą. Po prostu gejzer nikczemności. Kończy jednak nieciekawie, choć do końca nie wiadomo jak i kiedy gaśnie jego gwiazda. Była to postać niezwykła w złym znaczeniu tego słowa. A kysz!
13 stycznia 2024 r. – do Muzeum Narodowego udało się 28 studentów by wysłuchać co ma do powiedzenia Rita Twardziak na temat: ” Auguste Rodin. Rewolucjonista nowoczesnej rzeźby.” Artysta ten był wybitnym twórcą, którego znawcy porównują do Michała Anioła. Rzeczywiście, jest duże podobieństwo przejawiające się w podejściu do rzeźby, która staje się dynamiczna. Prelegentka zapoznała słuchaczy z dziełami Rodina na tle jego życia i kariery artystycznej. Oczywiście prezentowała jego dzieła na slajdach. I tak zobaczyliśmy najważniejsze jego rzeźby, które na zawsze weszły do światowego dziedzictwa: Wrota Bram, Brama piekieł, Myśliciel, Damaida, Pomnik Mieszczan z Calais, Pocałunek , Pomnik Balzaka i Hugo oraz Katedra. Wszystkie te dzieła dowodzą geniuszu artystycznego Rodina. Wykład był bardzo ciekawy i szkoda, że tak mało słuchaczy skorzystało z szansy bliższego poznania Rodina i jego dzieł.
II semestr 2023/2024
Minęły ferie, a wraz z nimi leniuchowanie. Znowu trzeba iść na zajęcia, na basen i wyginać swe ciało na gimnastyce. Brzmi to jak narzekanie, ale to tylko kokieteria. Tak naprawdę, nie mogliśmy się doczekać aby wyjść z domów, spotkać się w gronie znajomych, porozmawiać, po prostu zobaczyć się .
01 lutego 2024 r. Pierwszy wykład w II semestrze był w postaci filmu, którego scenarzystą jest Wacław Holewiński. Film poświęcony jest Stanisławowi Ostwind – Zuzga. Tytuł filmu jest wymowny i brzmi: „ Honor mi nie pozwala”. Bohater filmu to człowiek niezłomny, według autora zalicza się do żołnierzy wyklętych, major Narodowych sił Zbrojnych. Był więźniem politycznym w PRL, straconym po sfingowanym procesie i pochowanym prawdopodobnie na łączce na Powązkach. Do dziś nie został odnaleziony. Po filmie odbyła się dyskusja, w której wzięło udział kilkanaście osób.
03 lutego 2024 r. do Zachęty wybrało się 30 osób zainteresowanych twórczością Jerzego Nowosielskiego. Pani Maria Kosińska zapoznała nas z życiem i twórczością artysty w 4 podtematach: abstrakcja, pejzaż, ciało i ikona. Podsumowanie tematu zawiera się w stwierdzeniu: trudne do zrozumienia jak trudny był życiorys artysty. Drugą część spotkania wypełniła Pani Barbara Dąbrowska, która opowiedziała o Grupie Krakowskiej aktywnej od 1948 r. Tej organizacji zawdzięczamy zorganizowanie pierwszej wystawy sztuki nowoczesnej w Polsce. Po zakończeniu wykładów i obejrzeniu ekspozycji można było zajrzeć do pozostałych sal aby zobaczyć zgromadzone w nich zbiory sztuki. Warto korzystać z takich okazji i brać udział w spotkaniach w Zachęcie by obcować z dziełami sztuki i by zrozumieć je i ich twórców. Zachęcam.
08 lutego 2024 r. – na czwartkowy wykład zaprosił nas pan Stefan Artymowski. Tematem wykładu były: ”Szare Szeregi – polskie państwo podziemne”. Prelegent potraktował temat szeroko i poprowadził nas przez meandry Polski przedwojennej. Przedstawił sytuację w polskim wojsku i policji, konflikty i swary zżerające te organizacje od środka. Następnie przeszedł do okresu wojny i okupacji, podczas których nadal trwały spory i kłótnie na obczyźnie. Aż przykro słuchać jak najważniejsi generałowie okazywali się maluczkimi i w rezultacie działali na niekorzyść ojczyzny. Tymczasem na terenach Polski powstawało państwo podziemne, a w nim organizacja harcerska Szare Szeregi / data powstania: 27 września 1939 r./. Zapoznaliśmy się ze strukturą i sposobami działania tej organizacji. Większość tych młodych ludzi oddała swe życie w różnych akcjach sabotażu i przede wszystkim w Powstaniu Warszawskim. Cześć ICH pamięci. Wykład porządkował wiadomości, często znane, ale rozproszone po zaułkach pamięci. Tak dla przypomnienia – w tym roku będziemy obchodzić 80 –tą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
W sobotę 10 lutego 2024 r. 20 słuchaczy wysłuchało interaktywnego wykładu pani Magdaleny Kucza-Kuczyńskiej pt. „ Czym jest piękno w sztuce? Czy brzydota jest intrygująca?” .Wykład miał miejsce w Muzeum Narodowym. Prelegentka przeprowadziła nas poprzez dzieła sztuki od człowieka pierwotnego do czasów współczesnych. Wspólnie zastanawialiśmy się na podstawie pokazywanego dzieła co powoduje, że ono nam się podoba lub nie podoba. Jakie wywołuje w nas reakcje, czy budzi w nas ciekawość czy przeciwnie. Czy dzieło musi być piękne i co ono oznacza? A może jak coś jest piękne dla wszystkich jest kiczem? Pytań było wiele zarówno ze strony wykładowczyni jak i słuchaczy. Wykład bardzo podobał się zarówno ze względu na treść jak i na formę interaktywną. Szkoda, że tylko 20 osób na 300 słuchaczy naszej uczelni zechciało przyjechać do Muzeum na wykład.
15 lutego 2024 r. wykład czwartkowy poświęcony był zmianom skórnym w wieku senioralnym i pielęgnacji skóry. Wygłosiła go w obecności ponad 50 słuchaczy prof. Danuta Sulejczak. Temat okazał się być bardzo interesujący co świadczy o powszechności problemu. Fakt ten potwierdza też kolejka chętnych do mikroskopowego badania znamion po zakończeniu wykładu. Prosimy o więcej prelekcji na tematy zdrowotne seniorów.
22 lutego 2024 r. – to kolejny wykład, który wygłosił pan Jacek Delert , a temat brzmiał: „ Fryderyk Chopin – największy skarb muzyczny”. Tym razem sala była wypełniona niemal w 100 procentach. Ale to nie temat wykładu spowodował tak dużą frekwencję ale wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnim czasie na terenie naszej uczelni. Na ręce Zarządu wpłynęły 3 listy anonimowe podpisane jako aktywistki wawerskie, w którym zawarto oskarżenia na działalność uniwersytetu. Zarzuty zostały zbadane przez Komisję Rewizyjną i w wystąpieniu 22lutego , komisja uznała je za bezpodstawne i jednocześnie wskazała na drobne niedociągnięcia w obiegu i opisywaniu dokumentów rozliczeniowych.
29 lutego 2024 r. – 73 studentów przyszło na wykład Katarzyny Kwiatek pt. „ Melchior Wańkowicz w drodze i w domu”. Rok 2024 został ogłoszony jako rok Wańkowicza. Był On niewątpliwie ojcem polskiego reportażu literackiego. Wykład podzielony był na 4 części zgodnie z etapami życia i działalności pisarskiej pisarza. Urozmaiceniem prelekcji były autentyczne, archiwalne nagrania wypowiedzi Wańkowicza, jego czytelników oraz fragmenty książek czytane przez aktorów. Nie sposób wymienić i opisywać w kronice wszystkich Jego dzieł, ale warto przypomnieć to co przeszło do zbiorowej pamięci Polaków czyli hasła: „Cukier krzepi” i „Lotem bliżej”. Ich autorstwo przypisywane jest właśnie Wańkowiczowi. Hasła te dowodzą mistrzostwa słowa twórcy. Wykład trwał prawie półtorej godziny, ale był to czas dobrze wykorzystany przezsłuchaczy.
Dzięki paniom Ani Lenc i Ani Horoń nasze studentki stały się bywalczyniami wielu teatrów warszawskich. Obie panie dokładają wielu starań i rezerwują bilety po cenie ulgowej. Chętnych nie brakuje i bilety rozchodzą się szybko. Dla przykładu podam tylko, że była możliwość obejrzenia Don Kichota w Teatrze Wielkim, Przebojów przedwojennej Warszawy w Żydowskim, Wujaszka Wani w Polskim i Deprewator w Teatrze Polskim . Doceniamy starania koleżanek, dzięki którym wiele osób ma możliwość miło spędzić czas i zażyć rozrywki dla ducha. Dziękujemy i prosimy o więcej.
07 marca 2024 r. – to kolejny planowy wykład. Wygłosił go dr Stefan Artymowski, a jego tytuł to: „Monte Casino. Długa droga przed nami”. Tematem prelekcji, wbrew tytułowi, były dzieje polskiego oręża na Zachodzie i Wschodzie Europy. Bitwa o Monte Casino była akcentem szlaku bojowego i jej prelegent poświęcił mało czasu. Skupił się raczej na syntetycznym przedstawieniu sytuacji politycznej, militarnej na ziemiach polskich i w krajach Europy. Przeszliśmy razem z gen. Andersem szlak z Syberii do Iranu. Byliśmy świadkami kształtowania się II Korpusu i Ludowego Wojska Polskiego. Dzięki wykładowcy otrzymaliśmy 1,5 godzinny zarys dziejów polskiego oręża w czasach II wojny światowej i po jej zakończeniu. A sama bitwa pod Monte Casino, w której zginęło 1000 polskich żołnierzy i 2000 zostało rannych, przeszła do historii jako wielki bój. Tylko czy na pewno była to ofiara konieczna – historycy mają co do tego wątpliwości. Zostawmy to jednak i wsłuchajmy się w pieśń pt. „Czerwone maki”. Pieśń, której słucha się na stojąco. Jest ona znana w Europie, a może nawet i w szerokim świecie. Choć minęło już 80 lat to nadal łzy cisną się do oczu gdy słyszy się o makach co zamiast rosy piły polską krew. Wojna, po cóż ona potrzebna?? A jednak i obecnie toczy się wojna w Ukrainie, a my Europejczycy czujemy jej oddech za plecami.
14 marca 2024 r. – w ten czwartkowy wieczór, ok. 70 osób pofatygowało się na spotkanie z panem Danielem Artymowskim, kustoszem Zamku Królewskiego i wysłuchać co ma do powiedzenia na temat:” Mąż swojej żony książę Filip Mountbatten” . Chodzi o księcia Filipa, męża Elżbiety II. Słuchacze mogli pochylić się nad losem nieszczęsnego Filipa, którego matka zasiedziała się w psychiatryku a ojciec nie odchodził od zielonego stolika w Monte Carlo. Syn – praktycznie sierota choć otoczony setkami arystokratycznymi krewnymi, musiał sobie radzić w tym nieprzyjaznym świecie. Wyrósł na przystojniacha i stanowił świetną partię na matrymonialnym rynku. Ale czy rzeczywiście tak było ? I jaką cenę zapłacił za tytuł książęcy i czy warto było być mężem króla Anglii? Złota klatka , w której żył okazała się być duszna i zawsze zamknięta. Królowa Elżbieta II , po wielu latach wspólnego życia złożyła Mu hołd słowami: ” Moje wsparcie i ostoja”. I niech to będzie puentą mojej pisaniny.
15 marca 2024 r. – wzięłam udział, jako przedstawiciel WUTW, w konferencji pt. : ”Przemoc wobec osób starszych” w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. W systemie on line wzięło w niej udział przedstawicieli 83 miast . Tematy konferencji: „ Czym jest przemoc i jej typy”, Język przemocowy – co to takiego?” i „Jak zgłaszać przemoc, kto może pomóc”. Po wygłoszonych prelekcjach rozpoczęła się dyskusja, często wychodząca poza temat główny. Widać jedno, że problematyka senioralna w każdej formie, ma przed sobą świetlaną przyszłość.
16 marca 2024 r. – tylko 12 studentów przybyło do Muzeum Narodowego na wykład pani Moniki Miżołębskiej pt. Biblia jako źródło inspiracji artystycznej. Tak niska frekwencja była wynikiem zbiegu dwóch imprez , a mianowicie wykładu w Muzeum i wycieczki autokarowej do Pruszkowa. Była to pierwsza wycieczka w nowym sezonie 2024. Podróżnikom towarzyszyła zmienna pogoda, raz słońce, raz deszcz, a nawet burza wiosenna. Nic to. Ważniejsze dla 41 uczestników była możliwość przyjazdu do Pruszkowa i zwiedzenie go w pełni. Przewodnikiem był, a jakże, pan Jacek Delert, który wykorzystywał każdy moment aby poszerzać naszą wiedzę pod hasłem co każdy turysta wiedzieć powinien. I tak zwiedzanie rozpoczęto od Muzeum Gułag 121, który był niemieckim obozem przejściowym dla wypędzonych ze stolicy podczas Powstania Warszawskiego i po jego zakończeniu. Świadkami tamtych wydarzeń jest rampa kolejowa, hala i brzoza, które są teraz pomnikami. Następnie szacowna wycieczka udała się do Muzeum Starożytnego Hutnictwa mieszczącego się w pałacu i parku Potulickich, gdzie prezentowana jest obecnie jedyna w Polsce wystawa zagadnień starożytnej metalurgii. Potem był spacer po Pruszkowie i podziwianie murali, które trzeba przyznać , robią wrażenie i są nowoczesną formą dekoracyjną miasta. Wycieczka zawitała także do kościoła św. Kazimierza i podziwiała piękne witraże oraz inne cudeńka sakralne. Ponieważ pogoda była kapryśna i nieco złośliwa wszyscy chętnie udali się w drogę powrotną.
19 marca 2024 r. – tego dnia odbyło się tradycyjne spotkanie wielkanocne tzw. jajeczko. W budynku WCK trwa remont, który dyktuje warunki naszych spotkań. Stoły, nakryte dla 200 osób, zostały ustawione na korytarzu I piętra, a na nich pyszniły się dania świąteczne. Spotkanie rozpoczął uniwersytecki chór, który dał popis swoich możliwości. Pod kierunkiem pana wykonał 10 pieśni z repertuaru narodowego i ludowego . Nie zabrakło w nich elementów swawolnych i wesołych. Wprowadzeni zostaliśmy w dobry nastrój i chętnie udaliśmy się na piętro w celu pokrzepienia ciała. Aha, odbyło się oczywiście przywitanie gości i złożenie wzajemne życzeń. Było więc coś dla ducha i dla ciała. I tego się trzymajmy.
21 marca 2024 r. – pierwszy dzień wiosny. Nie poszliśmy z Marzanną , ale udaliśmy się w liczbie ok. 50 słuchaczy na wykład pani Beaty Artymowskiej pt. „ Istambuł – między Europą a Azją”. Była to niesamowita podróż. Rozpoczęła się ona od historii tego niezwykłego miasta i wyjaśnienia zawiłości nazwy: Konstantynopol, Stambuł i Istambuł. Przyznaję, miałam z tym problem. Dzięki prelegentce, rozjaśniło mi się w głowie. Tak jak zmieniała się nazwa, tak zmieniał się charakter polityczny i religijny miasta. Droga wiodła od stolicy chrześcijaństwa najpierw katolickiego, potem prawosławnego / wschodniego/, poprzez islamski charakter, ateistyczny by skończyć znowu jako miasto Allacha. W tym rytmie budowano świątynie, które zmieniały nie tylko wyznawców ale i wystrój zewnętrzny i wewnętrzny. Były one dostosowywane do potrzeb aktualnych właścicieli obiektów sakralnych. Nie przeszkadza to , że obiekty te są dziełami architektury i sztuk wszelakich. Warto je zobaczyć w oryginale gdyż slajdy prezentowane na wykładzie były takie sobie i na pewno nie oddawały ich piękna. Dziękujemy prelegentce za interesującą prezentację i prosimy o więcej.
26 marca 2024 r. – z wielkim smutkiem informuję, że tego dnia zmarła nasza 93 letnia koleżanka Ludwika Witkowska. Mimo słusznego wieku była aktywną studentką. Pracowała w grupie malarskiej i nawet Jej obraz został kupiony na aukcji na rzecz dzieci z Helenowa. Na co dzień mieszkała w domu otoczonym pięknym , wypielęgnowanym ogrodzie, który był Jej miłością. Liczne ptaki gnieżdżące się w nim , teraz śpiewają swe pieśni pożegnalne. Będzie nam Ciebie „Nasza Lusia” bardzo brakowało, Żegnaj.
Już po Wielkanocy i znowu uniwerek działa. 04 kwietnia 2024 r. miał odbyć się wykład Jana Zdanowicza o architekturze Warszawy. Niestety, prelegent zachorował i w trybie awaryjnym, nasza słuchaczka Elżbieta Krotoszyńska zapoznała nas z funduszami Unii Europejskiej. Temat, niektórym wydawał się nieciekawy i wyszli z sali. Trudno, choć nieładnie. Tymczasem, prelegentka umiała w sposób przejrzysty zainteresować słuchaczy tą skomplikowaną tematyką i tak ją przedstawić, że rozjaśniło nam się w głowach. To był bardzo interesujący wykład i szkoda , że wysłuchało go tylko ok. 40 osób.
Tyle samo osób przyszło wysłuchać prelekcji pana Jarosława Zawadzkiego pt.” Jan Zdanowicz – architekt, twórca warszawskiej architektury”. Wydarzenie to odbyło się 11 kwietnia 2024 r., a wydarzenie to zaszczycili swoją obecnością córka Jana Zdanowicza z mężem. Bohater wykładu był mieszkańcem Anina, o czym dowiedziałam się na wykładzie. A ja chodziłam do liceum XXVI z drugą córką Teresą Zdanowską i nie skojarzyłam, że ta córka to od tego ojca, któremu co i rusz wręczano nagrody, odznaczenia i pokazywano w kronice filmowej. Dzięki Janowi Zdanowiczowi powstało szereg budynków i obiektów użyteczności , które do dziś istnieją i dają świadectwo wielkości i talentu ich autora. Tworzył w stylu modernizmu dla mas i elit.
19 kwietnia 2024 r. słuchacze naszego uniwersytetu udali się w podróż do Chile wraz z podróżniczką Dorotą Kłąb. Tytuł wykładu właściwie mówił wszystko: „Chile – kraina kontrastów, wina i cudów natury”. Jest to wyjątkowy kraj, którego długość wynosi ponad 5 tys. km i szerokość dochodzi do 90 km. Wraz z autorką przemierzyliśmy po tych 5 tys. km i podziwialiśmy poszczególne regiony, miasta, wyspy, wulkany, gejzery, winnice, pustynie, wyżyny i architekturę Santiago. Właściwie nie ma co o tym pisać – trzeba było napatrzeć się na fotografie i filmy, a najlepiej pojechać na miejsce i zobaczyć na własne oczy.
20 kwietnia 2024 r. w Muzeum Narodowym odbył się wykład Katarzyny Ampt pt.: „ Na tropie skarbów czyli opowieści o złotnictwie”.
W dniach od 17 do 19 kwietnia 2024r. 51 osób udało się na wycieczkę na Dolny Śląsk i potem buszowało we Wrocławiu. Przewodnikiem był nasz ulubiony pan Jacek Delert, który przeszedł sam siebie i niestrudzenie przez 3 dni zasypywał nas olbrzymią ilością wiadomości na temat oglądanych obiektów. A było co oglądać. Na pierwszy ogień poszedł Rynek ze swoimi pięknymi kamieniczkami, pobliskie kościoły i mosty, mostki i mosteczki, których jest w mieście mrowie . Obejrzeliśmy też unikatowe sale w Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego: Leopoldina i muzyczną. A z wieży matematycznej oglądaliśmy Wrocław – widok był wspaniały. Drugi dzień to był maraton turystyczny od świtu do nocy. By nie rozpisywać się nadmiernie, wymienię obiekty i miejsca, które zaszczyciliśmy naszą wizytą: Muzeum Narodowe, Muzeum Poczty i Telekomunikacji, Dworzec wrocławski, Hala Stulecia z zewnątrz, Archikatedra św. Jana Chrzciciela, hydropoilis oraz ogród japoński. Oczywiście na liście nie mogło się nie znaleźć Panoramy Racławickiej, którą wielu z nas widziało po raz pierwszy. W czasie wędrówki po mieście plątały się pod nogami krasnoludki, nie wiadomo po co, ale były wszędobylskie. Ostatniego dnia udaliśmy się do Ostrowa Tumskiego, którego historia zaczyna się w X wieku. Znajduje się tu pierwsza na naszych ziemiach gotycka katedra i symboliczny most tumski będący symbolem miasta. Teren ten nazywa się polskim Watykanem, co właściwie wyjaśnia wszystko. Wycieczka obfitowała w atrakcje niebywałe, tylko pogoda nie rozpieszczała – było mokro, zimno i wietrznie, ale do wytrzymania.
25 kwietnia 2024 r. tłum wielbicielek Igora Pogorzelskiego przybył do WCK aby wysłuchać wykładu pt. „ Aleksander Fredro i kobiety”. Prelegent, jak zwykle, nie zawiódł i wciągnął nas w swą opowieść, niemalże od pierwszego zdania. Fredro ukazał się nam nie tylko jako twórca znakomitych i wszechczasowych komedii, ale też jako zwykły człowiek ze wszystkimi swoimi słabościami i wielkościami. Wykład był ilustrowany archiwalnymi nagraniami scen z jego komedii w wykonaniu znakomitych aktorów polskich. Kto nie był na wykładzie niech żałuje i koniec.
30 kwietnia 2024 r. w Helenowie odbyła się uroczystość nadania imienia klaczy, zakupionej przez uniwersyteckie malarki i anonimowego darczyńcy. Przemawiał m.in. dyrektor Ośrodka w Helenowie pan Drzewiecki, który nadał imię klaczy: Merida. Cieszymy się , że dzieci będą mogły rehabilitować się dzięki niej i świat będzie dla nich miał zapach końskiej grzywy, a nie szpitalnego łóżka.
Realizując kronikarski obowiązek, chciałabym napisać nieco o Klubie Podróżnika działający na naszej uczelni. Założył go i prowadzi student Jacek Piechowicz. Jest to największy klub tematyczny gdyż skupia 235 osób zainteresowanych propozycjami wyjazdowymi głównie zagranicznymi, a taką działalnością zajmuje się Klub Podróżnika. I tak na początku roku 2024 pierwsze osoby pojechały do Sri Lanki, a na początku maja tego roku 5 osób pojechało do Holandii na Festiwal Kwiatów połączony z 75 Paradą Kwiatów. Było to niesamowite przeżycie oglądać całe pola kwitnących tulipanów – to istna rozkosz dla oczu i duszy. Były też inne atrakcje , jak choćby wizyta u producenta sera gouda i chodaków holenderskich. Podróżnicy , z tego co wiem, wrócili zadowoleni i pełni wrażeń. W dniach 28 maja do 01 czerwca 2024 r. aż 50 osób wybrało się na objazd przez Alpy Bernina Express. Tak naprawdę to była świetna okazja zwiedzić kilka miast i miasteczek przy tak zwanej okazji. Pierwszym miasteczkiem, wpisanym na listę Unesco było Czeski Krumlov, w którym nasi turyści przespacerowali się wąskimi, brukowanymi uliczkami po Starym Mieście. To inny świat o specyficznym klimacie. Następne miasta, które znalazły się na drodze to Salzburg i Hellbrun – warte były obejrzenia . Trzeciego dnia miała miejsce już podróż pociągiem Bernina Express trasa wpisaną na listę Unesco. Nie sposób opisać tego co oczy widziały a serce czuło. Na pewno wrażenia zostaną w podróżnikach już na zawsze. To nie wszystko. Kolejne punkty programu to zwiedzanie Sirmione. Werony i Zell am See. Trzeba przyznać, że program wycieczki był bardzo bogaty i na pewno warto było pojechać. Kto to zrobił jest na pewno zadowolony, zwłaszcza że atmosfera była przyjemna, śpiewna i z humorem.
09 maja 2024 r.– to dzień wykładu prof. Tomasza Słomki pt. „ Aktualny stan sytuacji ustrojowej i politycznej w Polsce”. Temat trudny i wymagający od słuchaczy zdolności myślenia analitycznego. Wykładowca starał się obiektywnie przedstawić temat wykładu, przeanalizować wszechstronnie poprzez konstruktywną krytykę. Niestety, nie wszyscy byli w stanie zrozumieć wywody profesorskie Jedna ze słuchaczek zarzuciła szerzenie propagandy oraz prowadzenie kampanii przedwyborczej. W reakcji na takie zarzuty, prelegent podziękował za wysłuchanie i ostentacyjnie wyszedł z sali. Zrobiło się niemiło.
Panie Profesorze : Prosimy przyjąć przeprosiny!
11 maja 2024 r. 44 słuchaczy udało się na wycieczkę do Przasnysza i Ciechanowa. Po drodze mijaliśmy kolejno miasta Nieporęt, Serock, Pułtusk, Maków Maz., o których opowiadał nam ciekawostki nasz niestrudzony przewodnik pan Jacek Delert. Pierwsze miasto na drodze naszej eskapady to Przasnysz, który w XV i XVI w. był trzecim co do wielkości miastem na Mazowszu po warszawie i Płocku. W Muzeum Historycznym obejrzeliśmy wystawę stałą „Złoty wiek Przasnysza”, wystawę czasową obrazów Teresy Pawtel – kwiaty i pejzaże. Zapoznaliśmy się z dziejami miasta od jego powstania aż do czasów współczesnych oraz z jego bohaterami: Stefanem Cicheckim-Orlikiem, Stanisławem Chełchowskim i Adamem Bieniem, który był uczestnikiem słynnego procesu „16”.Następnym punktem programu był późnogotycki kościół farny czyli główny ufundowany przez ród Kostków, których syn Stanisław Kostka jest uznanym świętym w kościele katolickim. Następnie udaliśmy się do kompleksu budynków zakonnych pasjonistów, wzniesionych w stylu gotyku nadwiślańskiego . Zgodnie z założeniami zakonnymi, nakazującymi głosić wieść o męce czyli pasji Jezusa, ołtarz w świątyni to ogromne słońce i serce. Jest to wyjątkowo skromny ołtarz jak na polskie standardy, ale przez to jest unikatowy co czyni go oryginalnym i pięknym. Kolejny przystanek w naszej podróży to Ciechanów, gdzie w pierwszej kolejności udaliśmy się na zamek i kto chciał to zwiedził go dokładnie zaliczając ok. 180 schodów oraz zapoznał się z historią książąt maz. w szczególności Konrada Maz. i Siemowita . Następny obiekt, który zobaczyliśmy to wieża ciśnień w Torus – centrum nauki. No , ten to obiekt zrobił wrażenie na wszystkich. Aż zapierało dech z zachwytu. Kształt wieży to hiperboloida jednopłaszczyznowa – cudo to znajduje się na pierwszym miejscu w Europie listy obiektów tego rodzaju i na czwartym na świecie. Ostatni punkt programu to odwiedziny w browarze Ciechan. Po nieco przydługiej i dla wielu nieciekawej , ale nie dla wszystkich, prezentacji procesu warzenia piwa udaliśmy się do pubu na degustację piwa. Paniom najbardziej smakowało piwo malinowe, a panom wyborne. Ja, choć jestem kobitką, też opowiadam się za wybornym. A potem to już powrót do Warszawy i koniec balu.
16 maja 2024 r. prof. Ewelina Hallman dowodziła w swoim wykładzie o znaczeniu prozdrowotnym kwiatów jadalnych. Przy czym kwiatem okazał się np. brokuł, ale kalafior już nie. Generalnie należy zjadać kwiaty gdyż zawierają one dla nas cenne wartości. Wykład był interesujący i zachęcający do szerszego spojrzenia na przyrodę i jej dary dla człowieka. Wystarczy poszerzyć wiedzę na ten temat i uruchomić wyobraźnię. A potem to zjadać wszystko co czerwone, pomarańczowe , żółte, nie stronić od fioletu i granatu. Smacznego!
18 maja 2024 r. do Muzeum Narodowego przybyło 15 osób na wykład pani Rity Twardziak pt. „Nad oceanem czyli o artystycznej fascynacji Bretanią”. Z zaprzyjaźnionego U.T.W z Pragi Południe było znacznie więcej osób co w sumie dawało zadawalającą frekwencję. Nie zmienia to faktu, że udział członków naszego uniwersytetu jest coraz mniej liczny i dowodzi braku zainteresowania tą dziedziną i formą działalności. Dlaczego Bretania stała się mekką wszelakich artystów? Ano dlatego, że była odcięta komunikacyjnie od reszty kraju. Stała się jakby zamkniętą enklawą, zastygłą w przeszłości i tradycji. Jeszcze w XIX wieku panowało tu średniowiecze, religijność i ciężka praca na roli. Mieszkańcy byli odizolowani od świata, nieświadomi zmian, jakie zachodzą na świecie, w kraju, w sąsiednich okolicach. Gdy dodać do tego urokliwość Bretanii pod względem przyrodniczym wszystko staje się jasne. Bretania stała się miejscem fascynacji artystów. Szczególną rolę odegrał tu Robert Wylie i Paul Gauguin oraz Emile Bernard. Również Polacy zafascynowani byli dobrodziejstwami Bretanii – i tak należy wymienić Władysława Ślewińskiego, Witkacego, Józefa Pankiewicza, Eugeniusz Zak, Annę Bilińską, Olgę Boznańską, Melą Muter, Tadeusza Makowskiego i rzeźbiarza Cypriana Godebskiego. To tu powstały liczne dzieła, które obecnie zdobią najsłynniejsze galeria i muzea na świecie.
19 maja 2024 r. miały miejsce 13 Spotkanie w Uniwersytetów Trzeciego Wieku na Torze Wyścigowym Służewiec. Spotkanie zapoczątkował Krzysztof Cugowski z zespołem Mistrzów. Wszyscy wysłuchali piosenek z wielką przyjemnością. Potem odbył się konkurs kapeluszy. Nasze reprezentantki znalazły się w ścisłym finale tj. w pierwszej dziesiątce . Tytuł miss kapelusza przypadł tym razem Uniwersytetowi z Pragi Południe. Nie obyło się bez gonitwy koni jako że byliśmy na torze wyścigowym. Byli tacy co postawili na konie i jak to bywa , z różnym szczęściem. Wszyscy mogli albo koić łzy albo cieszyć się wygraną spożywając poczęstunek o przygotowany przez organizatorów. Było też tzw. białe miasteczko, gdzie można było wykonać badania lekarskie. Patronem imprezy był prezydent miasta Warszawy Rafał Trzaskowski i poseł Michał Szczerba. Był to bardzo udany dzień, zwłaszcza, że pogoda dopisała. Kto chciał to mógł spędzić niedzielę w niecodzienny sposób . No cóż – szansa za rok.
23 maja 2024 r. – wykład wygłosiła Elżbieta Kroszczyńska na temat :”Stało się jutro – do czego służą dane w najnowszych technologiach”. Włos na głowie się jeży, gdy zagłębimy się w temat. Prelegentka skupiła się przede wszystkim na zagrożeniach i dezinformacji związanej z korzystaniem z urządzeń elektronicznych. Uczulała słuchaczy na działalność przestępczą oszustów czyli słynne akcje na wnuczka czy policjanta. Orędowała za zastrzeżeniem numeru pesel zgodnie z wchodzącą właśnie ustawą. Chyba wszyscy nasi słuchacze wykażą się rozsądkiem i zastrzegą swój numer pesel.
06 czerwca 2024 r. – tego dnia odbył się ostatni w tym roku akademickim wykład, który wygłosił Igor Pogorzelski. Tematem były „Inspiracje muzyczne w sztuce tańca”. Co ten facet ma w sobie, że przyciąga takie tłumy chętnych do wysłuchania i obejrzenia tego, co ma do powiedzenia? Po prostu zachwyca znajomością tematu, ogromną wiedzą i umiejętnością przekazania jej słuchającym. Tym razem zajął się wzajemnymi relacjami muzyki i tańca ,które niekoniecznie muszą być proste. Okazuje się ,że muzyka np. Bacha czy Chopina pisana do słuchania jest możliwa do zatańczenia baletowego. To samo dotyczy Beatlesów, Armstronga czy zwykłego tanga. Zaskoczenie ogromne, ale okazuje się, że to możliwe. Podtytuł wykładu mógłby brzmieć : Nieporozumienia muzyczne – pozornie muzyka nie pasuje do tańca, a jednak się tańczy.
08 czerwca 2024 r. to było ostatnie w tym roku akademickim spotkanie w Muzeum Narodowym. Przyszło tylko 15 osób {dlaczego tak mało} i wysłuchało niezwykle interesującej opowieści Romy Radwańskiej pt. „ Lubomir Tomaszewski – od porcelany do obrazów malowanych ogniem”. Artysta był twórcą figurek i serwisów porcelanowych fabryki w Ćmielowie w latach 1957-1961, które były wielokrotnie nagradzane. Będąc panem ponad 80 letnim wymyślił nowatorską metodę twórczą, a mianowicie malowanie na kartonie ogniem i dymem. Obrazy były wypalane za pomocą palnika spawalniczego. Niestety, nikomu nie przekazał tajników tej metody twórczej. Dzięki uprzejmości galerii Van Rijk mogliśmy obejrzeć dzieła niedostępne na ogół publiczności. To była niebanalna i emocjonalna wycieczka w arkana sztuki – szkoda, że na ponad 300 studentów jest tylko garstka chętnych do uczestniczenia w wykładach w Muzeum.
13 czerwca 2024 r. Odbyło się Walne Zgromadzenie , w którym uczestniczyło 106 osób. Miało ono charakter sprawozdawczy. Prezes Barbara Bednarska przywitała gości, wśród których był m.in. nowy burmistrz Wawra Paweł Michalec oraz inni przedstawiciele władz dzielnicy. Przewodniczącym zebrania została Alicja Jurczyk, która prowadziła zebranie, jak zawsze, sprawnie i merytorycznie. Protokolantem została wybrana Elżbieta Kroszczyńska. Przyjęto jednogłośnie porządek obrad, powołano komisję skrutacyjną i komisję wniosków. Zostały złożone sprawozdania: merytoryczne, finansowe, z działalności turystycznej i Komisji Rewizyjnej. Uchwałą nr 8 przyjęto zmiany w statucie WTUTW dotyczące osób naruszających zasady współżycia społecznego. Po zakończeniu obrad na scenie pojawił się (jednak żywy) Teatr za Grosz { to nazwa nieoficjalna } ze spektaklem : „Matki , córki i kłopoty” w reżyserii aktora Krzysztofa Zarzyckiego, który jest opiekunem grupy teatralnej w ramach projektu UTW dla społeczności miejskiej we współpracy ze Stowarzyszeniem: Kobieca Strona Wawra. Aktorzy robili co mogli by sprostać zadaniu i nie dać pokonać się tremie i amnezji. Spektakl. dzięki staraniom vice prezes Ireny Strzały projekt uzyskał dotację Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Towarzystwa Inicjatyw Twórczych. Na scenie wystąpiło 11 aktorów. Spektakl podobał się widzom a aktorom dał wiele przyjemności . Po przedstawieniu wszyscy zostali zaproszeni na poczęstunek , który był ufundowany przez w/w sponsora. Kronikarka jest też uczestnikiem grupy teatralnej i zaświadcza , że działanie w jej ramach to wielka przyjemność i dobra zabawa, do której zapraszamy wszystkich chętnych. Gdy ze sceny zeszli aktorzy to pojawili się śpiewacy w ramach uniwersyteckiego chóru. Wykonali 9 znanych piosenek – była to tzw. muzyka filmowa. Po raz pierwszy został też zaśpiewany hymn uniwersytecki. Tekst napisałam ja czyli Grażyna Roguska, a muzykę skomponował Jakub Kaczmarek.
Następnego dnia tj. 14 czerwca 2024 r. nastąpił ostatni akord roku akademickiego, a mianowicie spotkanie integracyjne „Visavis” w lasku międzyleskim. Wzięło w nim udział sporo osób – około 50 . Pogoda jak drut, humory też, a my jeszcze nie zmęczeni upałami. Żyć, nie umierać ! Jak zawsze było ognisko, kiełbaska, śpiewy i domowe wino. Tak naprawdę, niewiele nam potrzeba by czuć się dobrze, by być razem i miło spędzać czas.
Wakacje 2024 r.
Zaczęły się 17 czerwca 2024 r. : 50 osób pojechało na wycieczkę . Przewodnikiem był oczywiście pan Jacek Delert, który swoim zwyczajem już po drodze , zasypywał uczestników wiadomościami o mijanych miejscach. Pierwsze miejsce, które żacy odwiedzili to muzeum „Nad apteką” w Krośniewicach. Powstało ono w oparciu o prywatną kolekcję pamiątek po sławnych Polakach niejakiego Jerzego Dunin-Borkowskiego, który przez całe życie zebrał około 15 tys. pamiątkowych przedmiotów. I tak powstały sale poświęcone np. gen. Wł. Sikorskiemu czy Ignacemu Paderewskiemu. Do najcenniejszych zbiorów zalicza się dzieła Marcello Bacciarellego i obrazy polskich malarzy: Wyczółkowskiego, Wyspiańskiego, Boznańskiej, Grottgera i Podkowińskiego. Byliśmy pod wrażeniem kolekcji i konieczne było wzięcie głębokiego oddechu. Następny punkt programu to Kłodawa – największa i najgłębsza kopalnia soli w Polsce. Tu wydobywa się najczystszą sól kamienną na świecie o barwie białej i unikatowej różowej. Podziemne korytarze, komnaty i kaplicę św. Kingi zwiedza się z przewodnikiem w ciągu 2,5 godz. Trzeba mieć kondycję i zdrowe nogi na taką eskapadę. A potem to już zakupy soli – rekordzistka nabyła drogą kupna 10 kg. Tak jakby tej soli nie było w sklepach. No cóż!
W dniach 1-8 września 2024, nasze artystki malarki przebywały na co rocznym plenerze w Anusinie koło Siemiatycz. Dwadzieścia pięć mistrzyń pędzla malowało obrazy, które w liczbie ok. 50 sztuk zostały zaprezentowane na wernisażu po plenerowym w Kasztelaniku. Oprócz ciężkiej pracy artystyczne, malarki zażywały atrakcji turystycznych w postaci wycieczek do Ciechanowa, Ziołowego Zakątka, Grabarki i Mielnika i oczywiście do Zamku Kasztelanik. Pogoda dopisywała aż za bardzo, humory też . Plener należy uznać za udany i bardzo owocny.
Rozpoczęły się w Polsce upały i wraz z nimi zamarła aktywność wycieczkowa. Organizatorów pochłonęły sprawy związane z obchodami XX- lecia naszej uczelni. Udały się jednak trzy spływy kajakowe . Dopiero 21 września 2024 r. 35 słuchaczy , pod wodzą przewodnika pana Jacka Delerta , udało się na wycieczkę na Podlasie i do Łomży. Celem eskapady było Grajewo, w którym znajduje się jedyne w Polsce Muzeum Mleka. Po drodze, jak zwykle, przewodnik opowiadał nam o mijanych miastach i miasteczkach, okraszał te opisy różnymi ciekawostkami, co skracało czas podróży. W/W muzeum to obiekt multimedialny i atrakcyjny szczególnie dla dzieci. Jest ono miejscem promocji zdrowego stylu życia. Następnie wycieczka pojechała do Jedwabnego, gdzie zobaczyliśmy miejsce męczeństwa Żydów , pomnik z fragmentem spalonych drzwi do stodoły, w której zginęli i kamienne bloki obrysowujące obwód nieszczęsnej stodoły. W nastrojach mocno refleksyjnych, studenci udali się do autokaru aby pojechać do Drozdowa, w którym 150 lat temu zadomowili się Lutosławscy – ród ziemiański. Z tego rodu wywodzi się słynny kompozytor i dyrygent Witold Lutosławski. Tu , ostatnie lata swojego życia spędził Roman Dmowski co jest faktem , a z faktami się nie dyskutuje. Dawny dworek jest obecnie willą i to w remoncie. Mogliśmy więc tylko w części zobaczyć wnętrza, umeblowanie i wyposażenie . Wysłuchaliśmy historii dworku i jego mieszkańców w czasach powstań i wojen. Właściwie to cud, że przetrwał to wszystko i dziś jest ozdobą Podlasia. Obecnie mieści się tu Muzeum Przyrodnicze, którego eksponaty to przedstawiciele flory i fauny z terenów Biebrzy i Narwi. Wprost nie można oderwać oczu od batalionów w szacie godowej czy orła bielika { to ten od godła}, który nie jest wcale biały a brązowy i ma tylko 3 białe piórka w ogonie, co decyduje o jego nazwie. Bagna biebrzańskie to rezerwat przyrody, niestety wysychający w szybkim tempie. Muzeum szczyci się wyjątkowymi wystawami: „Podwodny świat pięciu kontynentów” – jest to największa w regionie wystawa akwarystyczna i „Ziołowe tajemnice. Rośliny lecznicze Doliny Narwi”. Obie obejrzeliśmy z zainteresowaniem. A potem to już spacer po uroczym parku otaczającym dwór alejami grabowymi i lipowymi. Ostatni etap to Łomża – stolica regionu. Zwiedzanie zaczęliśmy od ławeczki Hanny Bielickiej oraz zrobienia obowiązkowego zdjęcia i zjedzenia lodów. Potem udaliśmy się do Katedry św. Michała Archanioła, której dzieje sięgają 1526 roku. Początkowo budowana była w stylu późno gotyckim, obecnie , po licznych przebudowach styl określa się jako mazowiecki gotyk. Świątynia szczyci się pięknymi sklepieniami: gwiaździstymi, kryształowymi i sieciowymi. Ale przede wszystkim mieszkańcy są dumni z cudownego obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości zwanej łomżyńską . W katedrze znajduje się wiele cennych zabytków sztuki sakralnej , wśród nich renesansowe nagrobki. Wizyta nasza była krótka i nie sprzyjała dokładnemu obejrzenia wnętrza kościoła. Ostatnim celem eskapady było złożenie wizyty pani Hance Bielickiej w jej saloniku mieszczącym się w Centrum Katolickim. Obejrzeliśmy film o aktorce i wysłuchaliśmy wspomnień . Miło było zobaczyć Ją na filmie, usłyszeć głos i tym samym przypomnieć sobie Jej image. Następnie udaliśmy się do saloniku, w którym zgromadzono kreacje sceniczne i liczne kapelusze należące niegdyś do Dziuni.
Mała turystyka
Działalność w ramach małej turystyki ma na celu propagowanie zdrowego trybu życia i aktywizacji fizycznej seniorów. Tegoroczne, bardzo upalne lato nie pozwalało na organizowanie jakichkolwiek imprez w ramach tej działalności. Nie powiodły się próby zorganizowania wycieczek rowerowych przez całe lato. Ostatecznie udało się zorganizować trzy spływy kajakowe . Pierwszy odbył się 20 sierpnia 2024 r. kanałami Pułtuska z wyjściem na Narew ,drugi 27 sierpnia 2024 r. Bugiem z Tuchlina do Brańszczyka, trzeci pod koniec września rzeką Orzyc ze Smrocka do Przeradowa. Ogółem brało w nich udział 58 osób . Pogoda była piękna, a szybki nurt rzeki ułatwiał wiosłowanie. Organizatorzy dokonywali cudów aby wszystko grało organizacyjnie i aby wszyscy seniorzy byli bezpieczni. Nic nie wydarzyło się niepokojącego. Zachęcamy innych do korzystania z tej formy wypoczynku.
CDN.... powrót do Kroniki