04 października 2025 r. 45 słuchaczy wybrało się na wycieczkę do Żyrardowa i Dróżna. Pogoda jesienna to towarzystwo ubrało się na cebulkę. Przewodnikiem był, a jakże, nasz ulubiony Jacek Delert. Jak zwykle, był zaopatrzony w wiadomości, którymi dzielił się z nami już w autokarze. Pobyt w tym szczególnym mieście rozpoczęliśmy od spaceru i zapoznaniu się z jego historią . Żyrardów słynie z lniarskich tradycji i osady fabrycznej będącej przykładem wzorcowego miasta przemysłowego z przełomu XIX i XX wieku. Zobaczyliśmy domy dla kadry kierowniczej, domy robotnicze, ale też ochronkę, babiniec, dom kultury, resursę , szpital czy straż ogniową. Nie udało nam się wejść do Kościoła pw. Matki Boskiej Pocieszenia i obejrzeć piękne witraże przedstawiające m.in. kwiaty polne. Za to wysłuchaliśmy historii wybudowania tej świątyni. Potem udaliśmy się do Muzeum Lnu im. Filipa de Girarda, mieszczącym się w dawnych halach fabrycznych. Tu wzięła nas w obroty przewodniczka, która przepracowała 37 lat jako robotnica. Miała nam tyle do powiedzenia i pokazania, że nie byliśmy w stanie tego ogarnąć, zrozumieć i coś zapamiętać. Fabryka Lnu i Bawełny istniała 170 lat . Trochę żal, ale cóż, taki los, takie dzieje. Kolejny punkt programu to Muzeum Zachodniego Mazowsza mieszczącego się w dawnej willi pałacowej Karola Ditricha, współwłaściciela fabryki. Obiekt urzeka klasą, a mieści się na terenie parku. Tym razem młody kustosz przedstawił panoramę Żyrardowa i omówił ją pod kątem etapów rozwoju miasta. Wtedy można było uświadomić sobie rozmach inwestycyjny właścicieli, wizje i zasobność ich portfeli.
Ostatnim punktem wycieczki była winnica Dróżnie znajdująca się 40 km od Warszawy. Jest to stosunkowo mała winnica, za to najbardziej dopieszczona i zadbana przez właścicieli : panów Gowinów. Jeśli komuś wydawało się, że winnica to nic nie robienie i tylko zbiory na jesieni to był w wielkim błędzie. To ogrom całorocznej pracy i ogromne ryzyko. Wystarczy, że każda kiść winogron musi przejść przez oko kontrolera 7 razy w ciągu cyklu. A i zbiór musi być szybki, praktycznie w ciągu jednego, najwyżej dwóch dni zebrany. Dlaczego? Bo wtedy jest prawidłowy stosunek cukru i kwasowości w gronku. Potem odbyła się degustacja win i wykład na temat ich walorów, kolorów i smaków. Niektórzy mocno się krzywili, ale byli i tacy, którzy nabyli drogą kupna butelki wina i zawieźli do domu. Po degustacji, wszyscy wracali w humorze i mocno rozbawieni. Ot! Siła złego!
Wreszcie nadszedł ten dzień: 09 października 2025 r. czyli dzień inauguracji nowego roku akademickiego 2025/2026 z udziałem nowego zarządu. Był oczywiście Mazurek Dąbrowskiego i Gaudeamus Igitur, były powitania gości i przemowy tychże. Pani prezes Helena Józefacka dostała od przedstawicielki władz dzielnicy kwiat słonecznik z życzeniami uśmiechu i pogody ducha. Nastąpiła prezentacja nowych władz Zarządu. Po części oficjalnej głos zabrał Jakub Tercz i wygłosił pierwszy w tym semestrze wykład pt. „O dobrych zmianach, które nie mają metryki”. Z tego co mnie udało się zrozumieć o co chodzi w tym wykładzie z pogranicza filozofii i psychologii, to, żeby nie siedzieć w domu tylko wyjść do ludzi, szukać różnych aktywności , uczestniczyć w życiu społecznym i kulturalnym. Wtedy uczysz się i tym samym mnożysz neutrony w mózgu. Trzeba rozbudzać w sobie ciekawość , ćwiczyć ciało i mózg poprzez różne aktywności. Nie wolno popadać w schematyzm i nic nie robienie dla siebie. Wszystko ma wpływ na nasze zdrowie. Nawet spacer warto odbywać po różnych trasach a nie ciągle tej samej. Wykład zakończył się wnioskiem oczywistym: nie ma zdrowia bez zdrowia psychicznego. Po wykładzie – już tylko sprawy organizacyjne. No to teraz do pracy żacy.
Czwartek 17 października 2025 r. to dzień wykładu pani Anity Pogorzelskiej pt. „ Papua – przekraczając granice cywilizacji”. Prelegentka zabrała nas w egzotyczną podróż do plemienia Korowajów żyjących w klanach na wyspach Nowej Gwinei. Pokazała ich codzienne życie, sposób zdobywania żywności, wyrabiania narzędzi, budowania domów na drzewach, sposobów walki między plemionami. Oczywiście mogliśmy zobaczyć na filmach ich tańce i posłuchać śpiewu. O Korowajach świat usłyszał pod koniec lat 70-tych i oni też po raz pierwszy zobaczyli białego człowieka. Indonezja więc rozpoczęła próbę ucywilizowania Korowajów, z marnym skutkiem, co widzieliśmy na zdjęciach przedstawiających ich w chatach wybudowanych przez władze. Korowaj zabrany z dżungli żywicielki marnieje w oczach, nudzi się i gaśnie. Dowiedzieliśmy się i nawet mogliśmy obejrzeć na żywo koteki. Co to jest ? Ci co byli na wykładzie to wiedzą, a nieobecni niech się sami dowiedzą. To był bardzo interesujący wykład podróżniczki amatorki, emerytowanej nauczycielki, miłośniczki przygody i odważnej kobiety. Tylko podziwiać.
Kolejny czwartek przypadł na 23 października2025 r. W tym dniu odbył się wykład pani Moniki Miłożębskiej pt. „ Saska Kępa – historia i teraźniejszość”. Zgodnie z tytułem prelegentka zapoznała nas z dziejami tej części Pragi począwszy od XVI wieku do dzisiaj. Stwierdziła , że Saska Kępa jest ofiarą własnego sukcesu gdyż obecnie nie prezentuje się już wspaniale. Wybudowano wiele domów potworków, zburzono piękne przedwojenne i powojenne kamienice. Jedynie ul. Katowicka wygląda ciekawie i znajdują się tu perełki architektoniczne. No i oczywiście można podziwiać najpiękniejszy park w Warszawie czyli Skaryszewski, który powstał w 1905 r. Trochę smutno i straszno.
27 października 2025 r. pani Maria Dachniewska – dziennikarka i podróżniczka zaprosiła nas na wykład pt. „ Wpływ informacji na emocje. Dezinformacje w mediach i jak sobie z nimi o w nim radzić?”. Wzięło w nim udział tylko 17 studentów naszej uczelni. Może to był czas na sprzątanie grobów a nie na taki wykład. Warto się nad tym zastanowić. Nie mniej jednak wykład miał 2 części: pierwsza to sprawy propagandy, fake newsów i manipulacji, które zalewają nas z różnych mediów, a zwłaszcza społecznościowych. Pojawił się też nowy problem: sztuczna inteligencja. Poczucie anonimowości w sieci i nowe narzędzia manipulacji ułatwiają przestępczą działalność ludziom wyłudzającym pieniądze. Druga część to porady praktyczne jak radzić sobie z oszustami i dezinformacją w sieci. Uczestnicy ocenili wykład jako bardzo potrzebny i odpowiadający na nowe potrzeby, jakie pojawiają się w naszej rzeczywistości.
Dnia 28 października 2025 r. Ewa Marczak zorganizowała wycieczkę do Teatru Wielkiego w Warszawie. Wzięło w niej udział 27 słuchaczy. Zwiedzaliśmy zaplecze i kulisy teatru. To wielka fabryka wszystkiego co jest niezbędne artystom. Jednocześnie mogli śledzić przygotowania do koncertu Chopina w wykonaniu muzyka Pawła Kowalskiego. Wisienką na torcie było ulokowanie się w loży reprezentacyjnej przeznaczonej dla koronowanych głów.
30 października 2025 r. – to dzień spotkania z panem Igorem Pogorzelskim, który zaprosił na „Requiem. Między trwaniem a wiecznością”. Boże, jakie to było cudne spotkanie. Wychodziliśmy po zakończeniu wykładu tacy uduchowieni, jakby oswojeni z tym co nieuchronne: śmiercią. My, ludzie żyjący boimy się momentu przejścia na drugą stronę, boimy się samotności i przeraża nas perspektywa pustki już po naszej śmierci. Od zawsze próbujemy poradzić sobie ze strachem na różne sposoby. Jednym z nich to muzyka. Wysłuchaliśmy fragmentów mszy żałobnych takich mistrzów jak: Mozart, Faure, Verdi, Brahms, Maciejewski, Penderecki, Jagodziński i Radziwinowicz. Ten ostatni napisał „Requiem dla świata”, które zabrzmiało jak memento mori. Gdy już wrócimy do domu po odwiedzeniu cmentarzy warto usiąść w wygodnym fotelu , wsłuchać się w dowolne Requiem i zaakceptować fakt, że śmierć jest elementem naszej egzystencji. To nie przeszkadza jednak kochać życia i cieszyć się nim póki jest.
Również 30 października 2025 r. odbyła się akcja grabienia liści w Ośrodku dla Niepełnosprawnych Dzieci w Helenowie. 15 uczestników grabiło i do worków jesienne liście. Pogoda dopisała, humory też i na końcu apetyty też, co było widać po pustych talerzach po zupie. Za rok spotkamy się znowu.
Dnia 05 listopada 2025 r. – 15 studentów wzięło udział w prelekcji pani Katarzyny Szczepaniak pt. „ Jak reagować na molestowanie w przestrzeni publicznej”. Słuchacze zostali zapoznani z metodą 5D , która umożliwia właściwe reagowanie w trudnych sytuacjach. Obejrzeli także krótkie filmy instruktażowe jak praktycznie zastosować omawiane metody reakcji, które w konsekwencji mogą uratować komuś życie. Uczestnicy ocenili prelekcję jako bardzo potrzebną. Szkoda tylko, że tak mało studentów znalazło czas i wzięło w nim udział.
Następnego dnia tj. 06 listopada 2025 r. odbył się koncert pieśni patriotycznych uniwersyteckiego chóru pod kierunkiem Jakuba Kaczmarskiego. Zbliża się kolejna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę 11 listopada 1918 r. i z tego powodu odbył się ów koncert. Miło było usłyszeć znane i lubiane pieśni z tamtego okresu i nie tylko.
Tego samego dnia czyli 06 listopada 2025 r. prof. Tomasz Nałęcz zaprosił nas na wykład pt. „ Klucz do Piłsudskiego”. Prelegent wyjaśniał kontrowersje związane z osobą marszałka , ich genezę i naturę. Robił to w sposób obiektywny ukazując plusy dodatnie i ujemne. Niezależnie od tego co robił nasz bohater, jakich dokonywał zwrotów w swoim życiu, jakie popełnił błędy zawsze myślał o Polsce i to Ona była dla Niego świętością i głównym celem. I za to kochamy Dziadka.
Dnia 08 listopada 2025 r. 25 naszych słuchaczy udało się na wycieczkę do Muzeum Warszawy, które zajmuje kilka pięter w aż 8 kamienicach przylegających do siebie. Zwiedzanie zaczęliśmy od podziemi by kolejno przechodzić do kolejnych sal, w których oglądaliśmy eksponaty związane z dziejami naszej stolicy. Zwiedzanie zakończyliśmy na ostatnim piętrze, skąd roztaczał się malowniczy widok na Starówkę. A na koniec obowiązkowa filiżanka kawy w pobliskiej knajpce.
Dzień 11 listopada to dzień święta niepodległości – jest to według mnie najważniejsze święto państwowe w Polsce. Tego dnia 22 słuchaczy wzięło udział w corocznej paradzie w Falenicy w celu uczczenia Święta Niepodległości. Hasłem parady było: 1000 lecie koronacji Bolesława Chrobrego. Paradny pochód z flagami biało-czerwonymi, kwiatami i wiankami przeszedł na plac, na który wszedł krokiem poloneza skomponowanego przez Wojciecha Kilara. Potem odśpiewany został hymn polski i wysłuchaliśmy wystąpień gości. Po części oficjalnej odbył się koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Tłuszcza z dużym udziałem uczestników. A na koniec były prezentowane „żywe obrazy” zainspirowane przez Jana Matejkę. Nie zabrakło oczywiście żołnierskiej grochówki { to dla ciała} i marcińskich rogali. Szkoda tylko, że pogoda była pochmurna, choć bez deszczu. Gdyby tak zaświeciło słońce byłoby o wiele milej i radośniej. Za rok spotkamy się znowu.
13 listopada 2025 r. - to dzieje kolejnego wykładu, na który zaprosił nas Igor Pogorzelski, a temat brzmiał :” O konkursach Chopinowskich”. Wszak w tym roku odbył się kolejny konkurs. Prelegent przedstawił dzieje konkursu, okoliczności jego powstania, sponsorów i aktywistów, którzy doprowadzili do jego zaistnienia. Potem prezentował zwycięzców czyli tych co zajęli I miejsce. Całość ilustrował krótkimi fragmentami utworów granych przez laureatów. Prelegent cieszy się wielkim powodzeniem w naszej społeczności i dlatego frekwencja była większa niż zazwyczaj. Takie wykłady to wielka przyjemność.
Sobota 15 listopada 2025 r. do dzień wykładu pt. „ Historia niezwykłej przyjaźni między Karolem Lanckorońskim a Jackiem Malczewskim” w Muzeum Narodowym. To dziwne jak dwie skrajnie różne , przeciwstawne charaktery mogły przez wiele lat trwać obok siebie, współdziałać i nie skakać sobie do oczu. Obie te postacie wniosły do naszej kultury bezcenne dary. Malczewski – malarz symbolista malował obrazy, które znajdują się m.in. w Radomiu, Poznaniu, Warszawie, we Lwowie. Lanckorońskiemu zawdzięczamy, że możemy podziwiać 2 obrazy Rembrandta na Zamku Królewskim w Warszawie, a Kraków wzbogacił się o zbiory biblioteczne i dzieła sztuki będące perełkami kolekcjonerskimi. Interesujące są też losy Karoliny Lanckorońskiej, żony Karola, która była świadkiem na procesie norymberskim. Oboje Lanckorońscy doprowadzili do oddania przez USA dzieł sztuki będących ich własnością i potem podarowania ich Polsce – dotyczy to m.in. w/w obrazów Rembrandta. Jak zwykle, wyszliśmy z muzeum bogatsi o wiedzę , co na pewno czyni z nas ludzi światłych i ciekawych świata. I tego się trzymajmy.
Środa 19 listopada 2025 r. grupa 26 słuchaczy wybrała się na zwiedzanie Powiśla z przewodnikiem Jarosławem Kaczorowskim. Wymieniony pan, to chodząca encyklopedia i do tego mówiąca gwarą warszawską. Nie obce mu też liczne anegdoty i humoreski, którymi okraszał swoje wywody historyczno-architektoniczne. Dzięki niemu otworzyły nam się oczy na detale , zdobienia ,. metaloplastykę i ciekawe rozwiązania architektoniczne jak np. falujące balkony. Zwiedziliśmy budynek teatru Ateneum z zewnątrz i wewnątrz. Nie darowaliśmy elektrowni warszawskiej. I wszystko byłoby wspaniale gdyby nie lodowaty wiatr, który docierał do szpiku naszego kręgosłupa. Nie wiele pomogło silne słońce – było zimno. Przy lepszej pogodzie chętnie wybierzemy się na zwiedzanie innej części Warszawy.
Dzień 20 listopada 2025 r. to kolejny czwartkowy wykład , który wygłosił pan Jarosław Filipek pt. „ Władysław Reymont – w setną rocznicę śmierci pisarza”. Ale wcześniej odbył się wernisaż prac malarskich będących pokłosiem pleneru malarskiego . Wystawiono prac, które wzbudzały achy i ochy u oglądających. Z przyjemnością i satysfakcją oglądający rozpoznawali sceny i postacie z filmów „Chłopi” i „Ziemia obiecana” i portrety samego mistrza. Rzeczywiście, mamy zdolnych studentów Akademii Malarskiej WTUTW, której opiekunem jest pani Monika Olbińska. Natomiast wykład o życiu i twórczości noblisty był powiązany z folklorem łowickim, co prelegent ilustrował zdjęciami, akwarelami, rysunkami i słowem mówionym. Sprawiło to, że prelekcja okazała się być bardzo interesująca i niebanalna.
22 listopada 2025 grupa 24 słuchaczy pojechała na wycieczkę do wytwórni bombek choinkowych w Wołominie, działającej od 35 lat. Przybyłych gości przywitał Mikołaj, który pełnił rolę przewodnika. Zapoznaliśmy się z historią wytwórni, jej stanem obecnie, z personelem , a także z procesem produkcji choinkowych cacuszek. Przeszliśmy kolejne etapy ich powstawania . Potem mieliśmy możliwość wykonać własnoręcznie swoją osobistą bombkę, co dało nam satysfakcję i było fajną zabawą. A potem kawusia i herbatka i oglądanie wystawy ozdób choinkowych. Istny zawrót głowy. Ale największe szaleństwo ogarnęło wszystkich w sklepie. Nie sposób opisać co się działo. Towarzystwo wprost rzuciło się do zakupów i kupowało na potęgę. W każdym obudziło się dziecko i kupował, kupował, kupował. Organizatorka wyprawy Ewa Marczak była zaskoczona tym co działo się w sklepie. Uczestnicy byli zachwyceni wyprawą do Wołomina i deklarują chęć powtórzenia eskapady.
Czwartek 27 listopada 2025 r. to dzień wykładu pana Wacława Holewińskiego pt. „ Emanuel Szafarczyk – przywódca sztyletników”. Przede wszystkim dowiedzieliśmy się co to byli owi sztyletnicy i jaki był zakres działalności. Po krótce można powiedzieć, że byli to ludzie wykonujące wyroki na wrogach Polaków po powstaniu styczniowym, z czasem przeobrazili się w grupy bandyckie. Temat wykładu , zapewne interesujący dla historyków, w większości naszych słuchaczy, nie wzbudził większego zainteresowania. Zbyt detaliczne podejście do tematu spowodował spadek jego atrakcyjności i stał się testem na cierpliwość słuchaczy.
28 listopada 2025 r. – miało miejsce spotkanie integracyjne, andrzejkowe w restauracji „Orelis” na Marysinie Wawerskim. Wzięło w nim udział 81 słuchaczy naszej uczelni. Wszyscy zasiedli przy pięknie udekorowanych stołach i rozpoczęli biesiadę od konsumpcji kliku rodzajów ciast i owoców. Oczywiście była na życzenie kawka i herbatka. A potem to śpiewanie piosenek biesiadnych i tych trochę ambitniejszych jak np. Pod dachami Paryża. Akompaniowali nam niestrudzeni Hanna i Sylwester Chodeccy, którzy przytargali ze sobą elektryczne pianino. Nie zabrakło żartów i zabawnych sytuacji. Spotkanie trwało 3 godz. i wszyscy wyszli zadowoleni z mile spędzonego wieczoru.
Czwartek 04 grudnia 2025 r. – to dzień wykładu pani Małgorzaty Gutowskiej-Adamskiej, mieszkanki dzielnicy Wawer, poświęconego naszemu ojczystemu językowi. Prelegentka jest autorką wielu powieści i była też nauczycielką w liceum. Wykład rozpoczęła od stwierdzenia, że język jest żywą materią, ciągle zmieniającym się. Jednocześnie język jest fundamentem wspólnoty narodowej. To on, a nie terytoria spajają naród i to dzięki niemu przetrwaliśmy rozbiory i mogliśmy odbudować naszą państwowość. W wymiarze indywidualnym, język jest wykładnikiem naszej osobistej kultury i samoświadomości. Dlatego warto dbać o poprawne wyrażanie się i korygowanie ewentualnych błędów. A potem rozsypał się worek z lapsusami językowymi popełnionymi przez dziennikarzy i utytułowane persony ze świata nauki i kultury. Zrobiło się wesoło bo nic tak nie poprawia nam humoru jak wpadki innych. Proponuję jednak chwilę refleksji nad własnymi błędami i wyeliminowanie ich na zawsze z języka codziennego.
Dnia 08 grudnia 2025 r. odbyło się piąte i ostatnie spotkanie seminaryjne w zakresie zdrowia psychicznego seniorów. Zajęcia prowadzili Katarzyna i Jakub Terczowie z udziałem pani Ani { osoba chora na tzw. dwubiegunówkę}. Seminarium miało formę warsztatową, aktywną i włączającą uczestników. Tematy poszczególnych seminariów to: 1/ ABC zdrowia psychicznego 2/ Dobrostan jako brak problemów? 3/ Po co mi smutek i złość? 4/ Komunikacja i relacje między ludźmi 5/ Jakość snu. Spotkania odbywały się w przyjaznej atmosferze – to dla ducha, a dla ciała były przekąski i popitka.
Dnia 10 grudnia 2025 r. kilkanaście słuchaczy spotkało się z dwoma sympatycznymi panami ze straży miejskiej, którzy przeprowadzili szkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy w razie utraty przytomności. Zapoznali nas z defibrylatorem – co to jest i jak to się je. Okazuje się, że nie jest to takie trudne i warto dowiedzieć się o nim co nie co. Panowie pokazali też jak łatwo można ułożyć chorego w pozycji bocznej czyli tzw. bezpiecznej. Już wiemy, że w przyszłym semestrze będzie kontynuacja szkolenia , na co liczymy i zachęcamy innych do uczestniczenia w nich.
Następnego dnia tj. 11 grudnia 2025 r. na wykład przyjechał aż z Radziejowic pan Jacek Górski. Ale przed jego prelekcją miało miejsce niebywałe wydarzenie, a mianowicie został wyświetlony film pt. „Nocna próba” z udziałem naszych słuchaczy z Kółka teatralnego i dwóch, sympatycznych uczniów z liceum „Kąt”. Film trwał 20 minut i był to horror. Chłopcy grali policjantów i zadbali o muzykę. Wszyscy aktorzy to nasi słuchacze. A scenarzystą i reżyserem jest pan Krzysztof Zarzycki , którego prosimy o więcej. Po zakończeniu emisji filmu, głos odzyskał prelegent, który podjął próbę przedstawienia nam co dzieli, a co łączy chrześcijaństwo, buddyzm i islam. Mówca zaczął od stwierdzenia, że człowiek jest istotą religijną z natury, że nie istnieje ani ateizm ani agnostycyzm. Zawsze w coś wierzymy bo duchowość jest wpisana w nasz genotyp człowieczy. A potem to już podział na rodzaje religii i skupienie się na trzech zawartych w tytule wykładu. Najbardziej kosmiczny wydaje się buddyzm, który twierdzi, że nie istnieje świat rzeczywisty, że wszystko jest ułudą i istnieje tylko cierpienie. Dla mnie jest to nie do pojęcia. Jak zwykle, choć wyszliśmy po wykładzie nieco skołowani przez Buddę , a za to bogatsi w wiedzę . I tego się trzymajmy.
Sobota 13 grudnia 2025 r. to spotkanie z panią Romą Radwańską w Muzeum Narodowym. Tym razem tematem wykładu były wielkie nazwiska w muzealnej kolekcji. Tytuł nieco odbiegał od treści, bo raczej chodziło o dzieła wielkich artystów, których prace zostały wywiezione z Polski i jakoś nie chciały powrócić. Dotyczyło to m.in. F.Guardi, PA.Renoira, P.Serusier czy A. Rodina. Wykładu wysłuchało 38 słuchaczy naszej uczelni, co bardzo cieszy organizatorów.
Środa 17 grudnia 2025 r. to nasza , uniwersytecka wigilia, która odbyła się w restauracji „Orelis” na Marysinie Wawerskim. Wzięło w niej udział ponad 150 osób. Na uroczystą kolację przybyli oficjele z władz dzielnicy, na czele z burmistrzem. Niestety, po złożeniu życzeń, opuścili nas z powodu obowiązków służbowych. Stoły biesiadne były pięknie i zastawione wigilijnym jadłem. Potem panie kelnerki donosiły pierogi i kapustę z grzybami. Zapanowała iście świąteczna atmosfera. Wszyscy wszystkim składali życzenia pomyślności i łamali się opłatkiem. Pani prezes Helena Józefacka składała życzenia ogólnie i każdemu z osobna podchodząc do stolików. Był to ładny gest. Niektórzy próbowali czytać i recytować stosowną poezję, ale z braku mikrofonu, nie były to udane próby. Co tu się rozpisywać. Wiadomo, że takie chwile są cenne dla każdego. Obyśmy się wszyscy za rok znowu spotkali.
18 grudnia 2025 r. – to data ostatniego wykładu w tym roku. Pan Jacek Delert zaprosił nas na spotkanie z Janem Matejką i jego historię zapisaną obrazami. Ale wcześniej dał popis uniwersytecki chór, który zaśpiewał bardzo udanie , kolędy , te bardziej i mniej znane. Z przyjemnością wysłuchaliśmy ich dając się wprowadzić w przedświąteczny nastrój. Potem powędrowaliśmy wspólnie z panem Jackiem Delertem po obrazach mistrza Jana. Co to była za podróż?! Matejko żył tylko 55 lat , a namalował ponad 300 dzieł . Nie sposób omówić nawet połowy z nich. Toteż prelegent skupił się na tych najbardziej znanych , przybliżył nam ich treść i symbolikę . Artysta , o ironio, miał słaby wzrok, co w przypadku malarza stanowiło duże utrudnienie w pracy. A jednak nie uciekał od szczegółów, drobiazgów i koronek na sukniach dam. Matejko malował swoje dzieła w sposób teatralny i emocjonalny. Był niewątpliwie największym, polskim malarzem historycznym.
27 grudnia 2025 r. – tego dnia przypadła 86 rocznica zbrodni wawerskiej, w której rozstrzelano 107 mieszkańców naszych osiedli. Na cmentarzu-pomniku zebrali się członkowie rodzin, przedstawiciele władz Wawra, poczty sztandarowe ze szkół i 16 słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Odśpiewano hymn narodowy, po czym, głos zabrali włodarze dzielnicy, następnie złożono kwiaty pod pomnikiem ofiar. Po zakończeniu uroczystości uczestniczy udali się do Domu Kultury, gdzie obejrzeli wystawę pamiątek po tym tragicznym wydarzeniu.
30 grudnia 2025 r. mimo niesprzyjającej pogody, 40 studentów naszej uczelni pojechało w odwiedziny do króla Jana Sobieskiego. Celem było obejrzenie iluminacji świątecznej zainstalowanej w ogrodach przy pałacu. No owszem, robi wrażenie, ujmuje światłem i kompozycją, form i subtelną grą światłem . Co kto lubi. Jedni zachwyceni, inni marudzą, że jest skromniej i powtarzalnie, jeszcze inni zachwycili się pałacem prezentującym się pięknie w świątecznym oświetleniu. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie silny wiatr przeszywający do szpiku kości i psujący przyjemność wycieczki. No cóż. Zima nagle przypomniała o sobie. Potem, szanowna wycieczka pojechała na Stare Miasto podziwiać choinkę na Rynku przed zamkiem. Trzeba przyznać, że jest w tym roku szczególnie piękna, zmieniająca swój koloryt, przyciąga starych i młodych. A potem to już indywidualny program rozrywkowy. Ze względu na zimno, pobyt na Starówce został nieco skrócony bo zmarznięci słuchacze marzyli o swoich własnych i ciepłych 4 kątach. No cóż, pogody nie można zamówić i trzeba brać co dają. No, tak.
27 grudnia 2025 r. odeszła na zawsze nasza koleżanka pani Maria Stęczniewska, której pożegnanie odbędzie się 09 stycznia 2026 r. na cmentarzu przy ul. Korkowej. Żegnamy Cię Marysiu z nadzieją, że odnalazłaś tam miejsce dla siebie. Żegnaj i miej na nas oko.
08 stycznia 2026 r. – czwartek czyli kolejny wykład, na który zaprosił nas pan Jacek Delert. Tym razem zajął się wybitnym malarzem holenderskim niejakim Rembrandtem. Ten wspaniały artysta miał życie ciężkie i wypełnione licznymi rodzinnymi tragediami. W ciągu 63 letniego życia namalował ok., 1000 obrazów, grafik, akwafort i ok. 2000 rysunków. Obecnie osiągają one ceny rzędu kilkudziesięciu milionów dolarów czy euro. W trakcie wykładu zapoznaliśmy się z najważniejszymi dziełami i próbowaliśmy dostrzec piękno i treści zawarte w nich przez malarza. Było to trudne, bo obraz wyświetlany na ekranie rzutnika był niewyraźny. Pozostają albumy , wycieczki do muzeów na świecie, ale też 3 muzea polskie szczycą się posiadaniem 5 obrazów tego znakomitego malarza . Warto je zobaczyć na własne oczy by zrozumieć dlaczego Rembrandta nazywa się malarzem duszy. Zachęcam.
W grudniu i styczniu odeszły na drugą stronę też dwie inne koleżanki: Teresa Korbel-Buze i Bogumiła Tomasik. Żegnamy je i łączymy się w bólu z ich rodzinami. Czuwajcie kobitki nad nami i naszym uniwersytetem – to taka mała prośba.
15 stycznia 2026 r. – czwartkowy wykład poprowadził dr Leszek Mellibruda, a jego tytuł to „Jak nas oszukuje nasz własny mózg i jak się temu przeciwstawiać”. Co ja mam biedna napisać? Prawie wszystko rozumiałam gdy słuchałam wykładu, ale teraz nie umiem tego streścić po kronikarsku. Materia prelekcji jest dość skomplikowana jak nasz mózg. Tezą wyjściową jest stwierdzenie, że mózg ewolucyjnie został tak urządzony aby przetrwał a nie szukał prawdy. Mózg to organ zajmujący 5 % naszego ciała, ale pożera 20 % energii i na dodatek podobno jest leniwy i nie chce mu się pracować gdy tylko mu to umożliwimy. Aha, musimy zrozumieć, że nie widzimy rzeczywistości gdyż mózg działa z opóźnieniem 0,0001 s. Ci co byli na wykładzie dużo skorzystali a ci co nie byli niech żałują. To tyle. A teraz już ferie zimowe.
Spotkamy się w nowym semestrze. By. CDN.... powrót do Kroniki